poniedziałek, 6 marca 2017

20. Smokobójca

– Kurwa mać! – zaklął pod nosem Erik, gdy zaciął się przy goleniu. Pospiesznie sięgnął po sprany ręcznik, wiszący obok umywalki. Szybko przyłoył materiał do skaleczonego policzka, czując jak od mydlanej piany drobna ranka zaczyna paskudnie szczypać. – Niech to szlag! – Chociaż uzbroił maszynkę w nową żyletkę, jego tygodniowy zarost okazał się być trudnym przeciwnikiem.