piątek, 2 września 2016

IV Interludium

Szermierka przypominała Kainowi nieco bardziej brutalną lekcję tańca. Raz, dwa, trzy, wypad i blok. Nie znosił tańczyć. Nie miał za grosz wdzięku i chociaż starał się jak tylko mógł, zawsze deptał swoim partnerkom po pantofelkach. Raz, dwa, trzy, kontra! Cios zadany przez Aidena był bardzo mocny, chociaż Kain nie wątpił, że jego nauczyciel powstrzymuje się od użycia swojej prawdziwej siły. Szkolenie na Cichego Zabójcę obudziło w młodym Lejtonie nieznane wcześniej pokłady mocy. Drugi syn Białego Markiza był naprawdę świetnym wojownikiem i gdy przyjdzie na niego czas, będzie doskonałym gwardzistą. Przyszły imperator ma szczęście, że ktoś taki stoi po jego stronie. Raz, dwa, trzy… Aktor potknął się o własne nogi, gdy spróbował zaatakować swojego „kuzyna”.