17. Samobójstwo

Złoto–pomarańczowa tarcza słońca unosiła się wysoko, ponad najwyższymi czerwonymi dachami w mieście, wyraźnie odcinając się od błękitnego nieba. Dzień w Monkii należał do tak jasnych, że potrafił niemal oślepić nieprzygotowanych przechodniów, a popołudnie było nieznośnie upalne. Cykady w ogrodzie grały głośno swoją muzykę, doprowadzając Nariettę do szału. Dziewczyna najchętniej wróciłaby teraz do swojego hotelu, obawiając się, że gdy Erik zechce w końcu ją odwiedzić, zastanie tylko zapracowaną S…
Złoto–pomarańczowa tarcza słońca unosiła się wysoko, ponad najwyższymi czerwonymi dachami w mieście, wyraźnie odcinając się od błękitnego nieba. Dzień w Monkii należał do tak jasnych, że potrafił niemal oślepić nieprzygotowanych przechodniów, a popo…

16. Artykuł

Nagłówek neustijskiego dziennika był bezlitośnie dobitny. Salar podrapał się w głowę, gdy zobaczył wydrukowane majuskułą pytanie. „Gdzie jest Biały Książę?" pytał główny artykuł dnia, siejąc ziarno zwątpienia w sercach każdego, kto trzymał stronę markiza Lejtona w wojnie rozrywającej Imperium. Oficjalnie mówiło się, że książę jest pod opieką wuja, ale artykuł podważał tę wersję na wielu płaszczyznach. Im bardziej stary detektyw wczytywał się w treść artykułu, tym bardziej nie mógł uwierzyć…
Nagłówek neustijskiego dziennika był bezlitośnie dobitny. Salar podrapał się w głowę, gdy zobaczył wydrukowane majuskułą pytanie. „Gdzie jest Biały Książę?" pytał główny artykuł dnia, siejąc ziarno zwątpienia w sercach każdego, kto trzymał stro…

Imperium I

Wojna, to najgorsze piekło, jakiego można było doświadczyć. Skulona pod stołem Aila zatykała sobie uszy, udając, że nie słyszy huków ani wrzasków ludzi. Oczy też miała zamknięte – bała się, że gdy ją otworzy, ujrzy jedynie krew i ogień. Nie chciała niczego widzieć, ani niczego słyszeć i gdyby to zależało od niej, najchętniej straciłaby teraz świadomość. Gdy główna brama twierdzy padła, wszyscy zgromadzeni w sali tronowej rozpierzchli się. Niektórzy, pozbawieni nadziei na przeżycie, wybierali śm…
Wojna, to najgorsze piekło, jakiego można było doświadczyć. Skulona pod stołem Aila zatykała sobie uszy, udając, że nie słyszy huków ani wrzasków ludzi. Oczy też miała zamknięte – bała się, że gdy ją otworzy, ujrzy jedynie krew i ogień. Nie chciała …

Smokobójca

Gdy Imperium toczy wojna domowa, a mniejsze państewka próbują umocnić swoją pozycję, na kontynencie smoki stają się niechcianymi szkodnikami, które niszczą wioski i kradną złoto. Zawód smokobójcy staje się coraz bardziej zyskowny, a wielu próbuje swoich sił w starciu z gadami, jednak tylko nieliczni są w stanie zdobyć kilkuletnie doświadczenie. Erik sam siebie uważa za najlepszego w tej nietypowej profesji, jednak szybko okazuje się, że zabicie smoka jest dopiero początkiem jego problemów. Niespodziewanie staje się jednym ze świadków morderstwa i musi odkryć kto zabił starego bankiera.

Poszukiwany

Podjęte w przeszłości decyzje miały konsekwencję, które Erik nie do końca przewidział. Trudno stwierdzić, czy jakość jego życia wzrosła czy zmalała. Z pewnością było zupełnie inaczej, niż się spodziewał, dlatego w końcu padną pytania, na które nigdy nie chciał odpowiadać.
W tym samym czasie, zaskoczony nieoczekiwanym rozwiązaniem prowadzonej przez siebie sprawy, detektyw Salar zaczął coraz głębiej drążyć w przeszłości rodziny Tremaine. Uzyskane odpowiedzi w niepowołanych rękach mogą okazać się bardzo niebezpieczne dla całego kraju.
W Trezonie sprawy zaczynały przybierać zły obrót dla Białych. Błękitna Księżniczka rozpoczęła wojnę totalną i nie zamierzała się wahać, by ostatecznie przejąć władzę w Imperium.
Świat nie zmienił się jakoś szczególnie odkąd zamordowano pana Tremaine. Imperium dalej walczyło samo ze sobą, a smoki nadal były traktowane jak szkodniki, które napadały na wioski i kradły złoto. Zawód smokobójcy cały czas pozostawał bardzo zyskowny, tylko czy warto ponosić ryzyko, gdy już nie jest się samemu?

Imperium

W zależności od miejsca pochodzenia historyka, kroniki różnią się opisem Upadku Isarii. Trezońscy kronikarze w swoich zapisach podkreślali niewątpliwy talent polityczny imperatora Artema. Przez potomnych został on nazwany Artemem Żelaznym, bowiem jego wola - niczym żelazo - łatwiej pękała niż uginała się. Badacze historii z innych państw natomiast uwielbiają umniejszać jego dokonania, przypisując część pomysłów jego faworycie, księżniczce Aili. Jak było naprawdę? Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne, nawet w najbardziej fantastycznie brzmiącej legendzie tkwi ziarenko prawdy.