11. Bukiet

Wyglądał na takiego, co, dopiero wyszedł z mamra. Erik krytycznie przyjrzał się swojemu odbiciu w lustrze. Był blady, zmęczony i niechlujnie zarośnięty. W połączeniu z tymi zadrapaniami, które zdobył w celi, przypominał rasowego łotrzyka, prosto rodem z baśni o porwanych księżniczkach. Nie ma najmniejszych szans, by Nari spodobał się ktoś taki. Salar musiał się pomylić, a ten jego śmieszny plan nie miał prawa się powieść. Po raz pierwszy od lat smokobójca miał poczucie, że zaspał. Od dawna nig…
Wyglądał na takiego, co, dopiero wyszedł z mamra. Erik krytycznie przyjrzał się swojemu odbiciu w lustrze. Był blady, zmęczony i niechlujnie zarośnięty. W połączeniu z tymi zadrapaniami, które zdobył w celi, przypominał rasowego łotrzyka, prosto ro…

10. Umowa

Gdy tylko Salar usłyszał, że smokobójca został aresztowany, nieomal wyszedł sam z siebie. Zbyt śmiałe poczynania Lira, jakkolwiek dyktowane dobrem sprawy, doprowadzały mężczyznę do istnej pasji. Nie mieli przecież żadnego sensownego zarzutu, który można by postawić panu Veleno! To znaczy się, owszem, okoliczności były dla niego raczej niefortunne, ale to cały czas zbyt mało, by móc postawić go przed sądem. Do tego potrzebne są żelazne i niezbite dowody, a nie jakieś mgliste przesłanki. Co więc…
Gdy tylko Salar usłyszał, że smokobójca został aresztowany, nieomal wyszedł sam z siebie. Zbyt śmiałe poczynania Lira, jakkolwiek dyktowane dobrem sprawy, doprowadzały mężczyznę do istnej pasji. Nie mieli przecież żadnego sensownego zarzutu, który …

II Interludium

Pałac Zimowy, chociaż jego nazwa mogła być myląca, był bez wątpienia najpiękniejszym okazem klasycznej trezońskiej architektury. Zbudowany na planie prostokąta, porażał swoją potęgą i przepychem każdego, kto go odwiedzał. Nawet Kos był pod ogromnym wrażeniem, chociaż wychowywał się w bogactwie dorównującym najlepszym dworom w cywilizowanym świecie. Prawdopodobnie nigdy też nie zapomni tego uczucia, gdy po raz pierwszy przybył do pałacu nie jako gość, ale już jako członek rodziny. Duma pomiesza…
Pałac Zimowy, chociaż jego nazwa mogła być myląca, był bez wątpienia najpiękniejszym okazem klasycznej trezońskiej architektury. Zbudowany na planie prostokąta, porażał swoją potęgą i przepychem każdego, kto go odwiedzał. Nawet Kos był pod ogromnym…

9. Morderca

Rosanna należała do tych przyjemnych w obyciu i bardzo sympatycznych dziewczyn. Żywa, radosna, odważna – daleko było jej do obrazka typowej Neustijki. Poza sceną poruszała się niezgrabnie, prawie kanciasto. Nie posiadała w sobie ani krztyny tej niewymuszonej elegancji, która charakteryzowała chociażby Nari. Jednocześnie miała to bardzo gdzieś i pozostawała sobą, wyszczekaną gwiazdą teatru  Czarny Kot . Po skończonym spektaklu chętnie wypiła z Erikiem drinka, a później oprowadziła go po okolicy, …
Rosanna należała do tych przyjemnych w obyciu i bardzo sympatycznych dziewczyn. Żywa, radosna, odważna – daleko było jej do obrazka typowej Neustijki. Poza sceną poruszała się niezgrabnie, prawie kanciasto. Nie posiadała w sobie ani krztyny tej nie…

8. Zakochana kobieta

Salar siedział wygodnie przy biurku, paląc swoją ulubioną fajkę. Po wstępnym przesłuchaniu wszystkich świadków czuł się skołowany. Jeden świadek to żaden świadek, tak powszechnie mówiono, gdy zeznania nie są ze sobą zgodne. Ale dwóch? Słowa panny Tremaine i pana Veleno nie do końca pokrywały się z tym, co mówiła pozostała czwórka. Oczywiście nie można było pominąć możliwości, że zwyczajnie wcześniej ustalili swoje zeznania, jednak w tej sytuacji obydwoje musieli być fantastycznymi aktorami. On…
Salar siedział wygodnie przy biurku, paląc swoją ulubioną fajkę. Po wstępnym przesłuchaniu wszystkich świadków czuł się skołowany. Jeden świadek to żaden świadek, tak powszechnie mówiono, gdy zeznania nie są ze sobą zgodne. Ale dwóch? Słowa panny T…

Smokobójca

Gdy Imperium toczy wojna domowa, a mniejsze państewka próbują umocnić swoją pozycję, na kontynencie smoki stają się niechcianymi szkodnikami, które niszczą wioski i kradną złoto. Zawód smokobójcy staje się coraz bardziej zyskowny, a wielu próbuje swoich sił w starciu z gadami, jednak tylko nieliczni są w stanie zdobyć kilkuletnie doświadczenie. Erik sam siebie uważa za najlepszego w tej nietypowej profesji, jednak szybko okazuje się, że zabicie smoka jest dopiero początkiem jego problemów. Niespodziewanie staje się jednym ze świadków morderstwa i musi odkryć kto zabił starego bankiera.

Poszukiwany

Podjęte w przeszłości decyzje miały konsekwencję, które Erik nie do końca przewidział. Trudno stwierdzić, czy jakość jego życia wzrosła czy zmalała. Z pewnością było zupełnie inaczej, niż się spodziewał, dlatego w końcu padną pytania, na które nigdy nie chciał odpowiadać.
W tym samym czasie, zaskoczony nieoczekiwanym rozwiązaniem prowadzonej przez siebie sprawy, detektyw Salar zaczął coraz głębiej drążyć w przeszłości rodziny Tremaine. Uzyskane odpowiedzi w niepowołanych rękach mogą okazać się bardzo niebezpieczne dla całego kraju.
W Trezonie sprawy zaczynały przybierać zły obrót dla Białych. Błękitna Księżniczka rozpoczęła wojnę totalną i nie zamierzała się wahać, by ostatecznie przejąć władzę w Imperium.
Świat nie zmienił się jakoś szczególnie odkąd zamordowano pana Tremaine. Imperium dalej walczyło samo ze sobą, a smoki nadal były traktowane jak szkodniki, które napadały na wioski i kradły złoto. Zawód smokobójcy cały czas pozostawał bardzo zyskowny, tylko czy warto ponosić ryzyko, gdy już nie jest się samemu?

Imperium

W zależności od miejsca pochodzenia historyka, kroniki różnią się opisem Upadku Isarii. Trezońscy kronikarze w swoich zapisach podkreślali niewątpliwy talent polityczny imperatora Artema. Przez potomnych został on nazwany Artemem Żelaznym, bowiem jego wola - niczym żelazo - łatwiej pękała niż uginała się. Badacze historii z innych państw natomiast uwielbiają umniejszać jego dokonania, przypisując część pomysłów jego faworycie, księżniczce Aili. Jak było naprawdę? Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne, nawet w najbardziej fantastycznie brzmiącej legendzie tkwi ziarenko prawdy.