niedziela, 9 kwietnia 2017

22. Asystent

Pełna nieprzyjemnego napięcia chwila przedłużała się, gdy postawiony w stan oskarżenia asystent ostatecznie postanowił uparcie milczeć. Nie zraziło to detektywa, znał ten zabieg. Przestępcom wydawało się, że jeśli niczego nie powiedzą, będą bezpieczni. Jakby dotychczas zdobyte dowody nie były wystarczające. 

niedziela, 2 kwietnia 2017

21. Rozmowy

Chociaż cały komisariat stawał na głowie, by odciąć się od zabójczego wpływu słońca, co chwila otwierane i zamykane drzwi niweczyły wysiłki podjęte przez policjantów. Walka z upałem o tej porze roku wydawała się przegrana już na starcie i nie pomagały ani głośno furkoczące wiatraki, ani ściągnięte marynarki. Nawet Salar musiał co rusz wycierać spocone palce o spodnie, by nie zniszczyć fotografii uwieczniających martwe ciało Antosa Tremaine.

poniedziałek, 6 marca 2017

20. Smokobójca

– Kurwa mać! – zaklął pod nosem Erik, gdy zaciął się przy goleniu. Pospiesznie sięgnął po sprany ręcznik, wiszący obok umywalki. Szybko przyłoył materiał do skaleczonego policzka, czując jak od mydlanej piany drobna ranka zaczyna paskudnie szczypać. – Niech to szlag! – Chociaż uzbroił maszynkę w nową żyletkę, jego tygodniowy zarost okazał się być trudnym przeciwnikiem.

piątek, 24 lutego 2017

19. Kucharz

Narietta do późnego wieczoru zastanawiała się nad tym, co powiedziała jej Doti, przy okazji rozmowy nad grobem dziadka. Chociaż wstyd się przyznać, nawet przed samą sobą, szwagierka miała wszelką słuszność zarzucając jej lenistwo, tchórzliwość i głupotę. W końcu przy odrobinie chęci i sprytu mogła zapewnić sobie niemal nieograniczoną swobodę, a zamiast tego siedziała w kącie, cicho popłakując. 

wtorek, 22 listopada 2016

18. Emancypantki

Gdyby tego popołudnia ktoś obcy wszedł do kwatery Erika, pomyślałby, że zastał dwoje najlepszych przyjaciół upitych jak bele. Chudy brunet w starym, zszarzałym podkoszulku leżał na łóżku, pojękując co jakiś czas, a barczysty gospodarz siedział na podłodze pośród kilku pustych butelek. Nieporadnie wymacał ręką najbliższą siebie flaszkę i przyłożył ją do ust. Minęła dłuższa chwila nim zorientował się, że w środku nic już nie ma.

piątek, 2 września 2016

IV Interludium

Szermierka przypominała Kainowi nieco bardziej brutalną lekcję tańca. Raz, dwa, trzy, wypad i blok. Nie znosił tańczyć. Nie miał za grosz wdzięku i chociaż starał się jak tylko mógł, zawsze deptał swoim partnerkom po pantofelkach. Raz, dwa, trzy, kontra! Cios zadany przez Aidena był bardzo mocny, chociaż Kain nie wątpił, że jego nauczyciel powstrzymuje się od użycia swojej prawdziwej siły. Szkolenie na Cichego Zabójcę obudziło w młodym Lejtonie nieznane wcześniej pokłady mocy. Drugi syn Białego Markiza był naprawdę świetnym wojownikiem i gdy przyjdzie na niego czas, będzie doskonałym gwardzistą. Przyszły imperator ma szczęście, że ktoś taki stoi po jego stronie. Raz, dwa, trzy… Aktor potknął się o własne nogi, gdy spróbował zaatakować swojego „kuzyna”.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

17. Samobójstwo

Złoto–pomarańczowa tarcza słońca unosiła się wysoko, ponad najwyższymi czerwonymi dachami w mieście, wyraźnie odcinając się od błękitnego nieba. Dzień w Monkii należał do tak jasnych, że potrafił niemal oślepić nieprzygotowanych przechodniów, a popołudnie było nieznośnie upalne. Cykady w ogrodzie grały głośno swoją muzykę, doprowadzając Nariettę do szału.

wtorek, 9 sierpnia 2016

16. Artykuł

Nagłówek neustijskiego dziennika był bezlitośnie dobitny. Salar podrapał się w głowę, gdy zobaczył wydrukowane majuskułą pytanie. „Gdzie jest Biały Książę?" pytał główny artykuł dnia, siejąc ziarno zwątpienia w sercach każdego, kto trzymał stronę markiza Lejtona w wojnie rozrywającej Imperium. Oficjalnie mówiło się, że książę jest pod opieką wuja, ale artykuł podważał tę wersję na wielu płaszczyznach. Im bardziej stary detektyw wczytywał się w treść artykułu, tym bardziej nie mógł uwierzyć, że coś takiego zostało opublikowane w najpopularniejszym tytule prasowym przypadkiem. Mimowolnie posłał ukradkowe spojrzenie Lirowi, który siedział przy biurku naprzeciwko niego i czytał ten sam tekst.

Imperium I

W zależności od miejsca pochodzenia historyka, kroniki różnią się opisem Upadku Isarii. Trezońscy kronikarze w swoich zapisach podkreślali niewątpliwy talent strategiczny imperatora Artema. Przez potomnych został on nazwany Artemem Żelaznym, bowiem jego wola – niczym żelazo – nie dało jej się ugiąć. Badacze historii z innych państw natomiast uwielbiają umniejszać jego dokonania, przypisując część pomysłów jego faworycie, księżniczce Aili. Jak było naprawdę? Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne, nawet w najbardziej fantastycznie brzmiącej legendzie tkwi ziarenko prawdy.